Pierwsza rzecz to wiek i to, co dokładnie się zmieniło. Rodzice często wymieniają zapach potu, trądzik albo owłosienie — i są przekonani, że to znaczy, iż dojrzewanie ruszyło. To może być jednak inny proces — lekarz musi go odróżnić, zanim uzna coś za początek dojrzewania płciowego. Wracam do tego niżej, bo jest to najczęstsze źródło fałszywego uspokojenia.
Druga: jak chłopiec rósł do tej pory. Przy późniejszym dojrzewaniu skok wzrostowy również przychodzi później, dlatego chłopiec może przez pewien czas rosnąć wolniej od kolegów, którzy już dojrzewają, i przesuwać się w dół siatki centylowej. To nie musi oznaczać choroby. Niepokoi natomiast wyhamowanie wzrastania — gdy syn rośnie wyraźnie wolniej niż w poprzednich latach — albo spadek na siatce centylowej w wieku szkolnym, jeszcze zanim rówieśnicy zaczęli dojrzewać. Lekarz ocenia wcześniejsze pomiary, a nie tylko aktualny wzrost — warto przynieść wszystkie, jakie macie.
Trzecia rzecz to wywiad rodzinny — kiedy dojrzewał ojciec i bracia, kiedy mama dostała pierwszą miesiączkę i czy ktoś w rodzinie ma słaby węch, a także choroby przewlekłe i autoimmunologiczne, niski wzrost albo trudności z poczęciem u krewnych. Późne dojrzewanie bywa rodzinne, a o pozostałych sprawach rodzice rzadko mówią sami, choć bywają istotne dla kierunku diagnostyki.
Czwarta: badanie chłopca. Ocena zaawansowania dojrzewania, w tym objętości jąder, a także proporcji ciała i cech, które mogłyby wskazywać na konkretne rozpoznanie.
Piąta rzecz to okres niemowlęcy — pytanie, które zaskakuje rodziców najbardziej, a bywa najcenniejszą informacją z całej rozmowy (więcej niżej).
Szósta: czy chłopiec je wystarczająco dużo w stosunku do tego, ile trenuje, i czy nie ma objawów choroby przewlekłej — przewlekłych bólów brzucha, biegunek, chudnięcia. Zbyt mała podaż energii przy intensywnym treningu, a także nierozpoznana celiakia czy nieswoiste zapalenie jelit potrafią zahamować dojrzewanie i wzrastanie — i są to przyczyny, które da się leczyć.
I siódma, kierowana do samego chłopca, jeśli zgadza się rozmawiać: jak on to znosi. Przy samoograniczającym się opóźnieniu często od tej odpowiedzi zależy, czy wystarczy obserwacja, czy warto rozważyć leczenie. Jeśli syn się wycofuje, unika szkoły albo mówi, że ma dość, pomocy można szukać także poza gabinetem endokrynologa: w ramach NFZ skierowanie nie jest potrzebne do ośrodka środowiskowej opieki psychologicznej i psychoterapeutycznej dla dzieci i młodzieży (I poziom) ani do poradni zdrowia psychicznego dla dzieci i młodzieży (II poziom).