Przejdź do treści
Poradnik dla rodziców

Leczymy hormonem wzrostu od roku i nie widzę różnicy — czy to normalne?

Zastrzyki przez rok. Wizyty, pomiary, dojazdy. A dziecko dalej jest najniższe w klasie i na zdjęciach wygląda tak samo. Zaczynacie się zastanawiać, czy to wszystko ma sens — i czy ktoś powie Wam prawdę, jeśli nie ma. Piszę o tym, jak lekarz ocenia efekt leczenia, dlaczego często nie widać go gołym okiem, czym pierwszy rok różni się od kolejnych i kiedy wątpliwość jest uzasadniona.

lek. Tomasz CzajaAktualizacja: listopad 2026Stan prawny: obwieszczenie Ministra Zdrowia z 16 września 2026 r. (wykaz na 1 października 2026 r.)ok. 10 min czytania
Informacja.

Krótka odpowiedź. „Nie widzę różnicy” i „leczenie nie działa” to dwie różne rzeczy — i często prawdziwe jest tylko to pierwsze. Efekt ocenia się na wykresie, nie okiem: lekarz zestawia tempo wzrastania przed leczeniem i w jego trakcie oraz sprawdza, jak zmienia się wzrost dziecka na tle rówieśników. Pierwszy rok leczenia jest zwykle najmocniejszy, a w kolejnych tempo się uspokaja — ale nie każda słabsza odpowiedź jest czymś normalnym. Wątpliwość warto zgłosić na wizycie, zamiast rozstrzygać ją w domu.

Jak wygląda codzienność leczenia i co robić przy trudnościach z podawaniem — opisuję w osobnym poradniku.

Spis treściPrzejdź do wybranego rozdziału

Dlaczego nie widać różnicy, mimo że jest?

Bo wszystko, czym rodzic dysponuje na co dzień, słabo się do tej oceny nadaje. I to nie jest wina rodzica — to właściwość samego zjawiska.

Rówieśnicy też rosną. To najważniejszy powód i najbardziej niesprawiedliwy. Dziecko może rosnąć szybciej niż przed leczeniem, a mimo to nadal być najniższe w klasie — bo cała grupa porównawcza też rośnie. Dystans zmniejsza się powoli i przez długi czas jest niewidoczny w szatni.

Codzienny kontakt ukrywa zmianę. Widzicie dziecko każdego dnia, więc nie rejestrujecie przyrostu, który rozkłada się na dwanaście miesięcy. Ludzie, którzy widzą dziecko raz na rok, często mówią coś przeciwnego niż rodzice — i to nie jest uprzejmość.

Zdjęcia i framuga zawodzą. Fotografie różnią się ustawieniem, obuwiem i tym, kto obok stoi. Kreski na framudze robione są w różnych pozycjach i o różnych porach dnia. Do oceny efektu nadają się słabo, choć wydają się obiektywne.

Oczekiwanie jest nieproporcjonalne do sposobu działania. Rodzina, która przez rok regularnie wykonuje zastrzyki, spodziewa się efektu proporcjonalnego do wysiłku. Wzrastanie nie działa w ten sposób — dzieje się powoli, po kilka milimetrów miesięcznie, i staje się widoczne dopiero w zestawieniu rocznym.

Jak lekarz ocenia, czy leczenie działa?

Na podstawie trzech miar jednocześnie — każda odpowiada na inne pytanie.

Tempo wzrastania (cm/rok). Ile dziecko urosło w określonym czasie — przed rozpoczęciem leczenia i w jego trakcie. To porównanie dziecka z nim samym sprzed roku, a nie z klasą. Bardzo często okazuje się, że różnica jest wyraźna, tylko rodzina nie miała jak jej zobaczyć.

Zmiana HSDS. Czy wzrost dziecka poprawia się na tle rówieśników tej samej płci i w tym samym wieku. HSDS to wzrost wyrażony w odchyleniach standardowych od średniej — na siatce centylowej odpowiada temu przesuwanie się w stronę wyższych centyli.

Odpowiedź w czasie. Czy uzyskana poprawa jest taka, jakiej można się spodziewać przy danym rozpoznaniu, w tym wieku, na tym etapie dojrzewania i przy tym leczeniu. Ta sama liczba centymetrów może oznaczać dobrą odpowiedź u jednego dziecka i niewystarczającą u innego.

Centymetry i HSDS są potrzebne razem — żadna z tych liczb sama nie wystarcza. Dlatego ocena opiera się na pomiarach stadiometrem z dokładnymi datami, zestawianych zwykle w odstępach od pół roku do roku. Krótszy okres niewiele mówi: błąd pomiaru i naturalne, sezonowe wahania tempa wzrastania potrafią wtedy przesłonić rzeczywisty efekt. W programie B.19 lekarz odnotowuje wskaźniki odpowiedzi — wzrost z centylem i SDS, tempo wzrastania oraz IGF-1 — co pół roku.

Na wizycie warto poprosić o pokazanie wykresu — z zaznaczonym momentem rozpoczęcia leczenia i tempem wzrastania przed nim i po nim. Jedno spojrzenie na wykres robi zwykle więcej niż wszystkie zapewnienia.

Pierwszy rok i kolejne — jak zwykle wygląda odpowiedź?

To rzecz, o której warto wiedzieć zanim się wydarzy — bo bez niej drugi rok łatwo wziąć za utratę skuteczności.

W pierwszym roku tempo wzrastania często wyraźnie przyspiesza, bo organizm odpowiada na rozpoczętą terapię. Wielkość tej odpowiedzi zależy od przyczyny niskorosłości, wieku rozpoczęcia leczenia, etapu dojrzewania i innych czynników — dlatego u różnych dzieci wygląda bardzo różnie.

W kolejnych latach tempo zwykle się uspokaja. Największa poprawa przypada przeciętnie na początek leczenia, a potem dziecko rośnie wolniej niż w pierwszym roku. Mniejszy przyrost niż w pierwszym roku może więc być przebiegiem oczekiwanym — sam w sobie nie dowodzi, że lek przestał działać.

Ale nie każda słabsza odpowiedź to naturalne wygaśnięcie nadrabiania. Jeśli w drugim roku tempo wzrastania jest nieadekwatne — spowolnienie jest gwałtowne, a nie stopniowe, albo tempo spadło poniżej tego, co byłoby prawidłowe dla wieku dziecka nawet bez leczenia — trzeba to ocenić, nawet jeśli pierwszy rok był bardzo dobry.

Słaba odpowiedź już w pierwszym roku zasługuje na analizę, a nie na czekanie, że „może ruszy w drugim”. Odpowiedź w pierwszym roku jest ważną — choć niedoskonałą — wskazówką, jak leczenie będzie działać dalej. Im wcześniej znajdzie się przyczyna, tym więcej czasu na wzrastanie zostaje.

Praktyczna konsekwencja: rodzina, która w pierwszym roku widziała wyraźny efekt, w drugim widzi „nic” — i właśnie wtedy najczęściej pojawia się myśl o przerwaniu leczenia. Mniejszy przyrost to pytanie do lekarza, a nie powód do odstawienia leku.

IGF-1 się poprawił, ale dziecko nadal jest niskie — czy leczenie działa?

Oznaczenie IGF-1 to badanie z krwi, które pokazuje, jak organizm odpowiada na hormon wzrostu na poziomie biochemicznym. W trakcie leczenia pomaga lekarzowi ocenić, czy organizm reaguje na podawany lek, czy leczenie jest prowadzone regularnie i czy dawka nie jest za duża. Ale sam wzrost IGF-1 nie dowodzi, że dziecko dobrze rośnie — o skuteczności decydują tempo wzrastania i zmiana HSDS.

Nie dąży się też do jak najwyższego IGF-1. Wynik interpretuje się indywidualnie — na tle normy dla wieku i etapu dojrzewania, z uwzględnieniem rozpoznania, a przy preparacie tygodniowym także dnia pobrania. Utrzymujące się podwyższenie IGF-1 wymaga oceny i ewentualnej zmiany dawki — zgodnie z programem lekowym i charakterystyką preparatu. Jeśli mimo zmniejszenia dawki IGF-1 pozostaje zbyt wysoki, program B.19 przewiduje czasowe wstrzymanie leczenia.

Przy preparacie tygodniowym wynik zależy od dnia pobrania względem ostatniej dawki — jak to zaplanować, piszę w poradniku o codzienności leczenia. O samym badaniu i jego interpretacji — w poradniku o badaniach przy niskim wzroście.

Co mierzyć zamiast porównania z klasą?

Trzy rzeczy, z których każda jest lepsza niż to, po czym rodzina ocenia efekt na co dzień.

Wykres u lekarza. To jedyne narzędzie, które porównuje dziecko jednocześnie z nim samym w czasie i z rówieśnikami. Poproście o pokazanie, gdzie rozpoczęto leczenie i jak od tego momentu zmieniło się tempo wzrastania.

Własny zapis pomiarów z ośrodka. Zapisujcie daty i wyniki pomiarów z kontroli. W kalkulatorze wzrostu możecie dodać wcześniejsze pomiary — sprzed leczenia i z okresu terapii — i zobaczyć tor wzrastania, zmianę HSDS oraz tempo wzrastania w cm/rok. Wpisujcie pomiary wykonane stadiometrem, z dokładnymi datami; domowe pomiary przy framudze mają zbyt duży błąd, żeby na ich podstawie oceniać leczenie. Kalkulator daje orientację, ale nie uwzględnia rozpoznania, dojrzewania ani tego, czego można się spodziewać przy danym leczeniu.

Rzeczy poza wzrostem. Przy potwierdzonym niedoborze hormonu wzrostu leczenie wpływa nie tylko na wysokość — część rodzin zauważa poprawę wydolności albo siły. Zakres tych zmian zależy od rozpoznania i bywa różny, warto więc zapytać lekarza, czego spodziewać się akurat u Waszego dziecka.

To, że dziecko częściej wyrasta z ubrań i butów, bywa miłym sygnałem — ale nie jest miarą skuteczności leczenia.

Czego nie robić: nie porównywać z innym leczonym dzieckiem — z rodziny, z poczekalni czy z grupy w internecie. Rozpoznania, wiek rozpoczęcia, ciężkość niedoboru i dawkowanie różnią się na tyle, że dwoje dzieci „na hormonie wzrostu” może być w zupełnie różnych sytuacjach. Takie porównanie wprowadza w błąd częściej niż porównanie z klasą.

Kiedy wątpliwość jest uzasadniona?

Bywa, że odpowiedź na leczenie rzeczywiście jest niewystarczająca — i to sytuacja przewidziana, a nie sytuacja bez wyjścia.

Próg z programu to nie to samo co oczekiwana odpowiedź. W programie B.19 jednym z kryteriów wyłączenia jest przyrost wysokości poniżej 2 cm na rok. To granica, poniżej której program uznaje efekt za niezadowalający — a nie cel leczenia ani dowód, że wszystko idzie dobrze. Dziecko może formalnie spełniać warunki kontynuacji terapii, a mimo to jego tempo wzrastania może wymagać ponownej oceny.

Co lekarz sprawdza, gdy odpowiedź jest słabsza:

  • czy leczenie jest realnie podawane — to pytanie pada zawsze i nie jest zarzutem. Nieregularne podawanie jest jedną z częstszych przyczyn słabszej odpowiedzi i jedną z niewielu, które da się naprawić bez zmiany terapii;
  • technikę podania i przechowywanie leku — błędy w jednym i drugim też mogą obniżać skuteczność;
  • czy w międzyczasie coś się zmieniło — początek dojrzewania, choroba przewlekła, znaczna zmiana masy ciała, inne przyjmowane leki;
  • czy dawka nadal odpowiada dziecku — dziecko rośnie i przybiera na masie, a dawkowanie trzeba do tego dostosowywać;
  • czy rozpoznanie nadal wyjaśnia całość obrazu — czasem słaba odpowiedź jest powodem do ponownej diagnostyki.

Po takiej analizie lekarz może zmienić organizację leczenia, w uzasadnionych przypadkach zmodyfikować dawkę albo poszerzyć diagnostykę. O wyłączeniu z programu decyduje lekarz prowadzący albo Zespół Koordynacyjny.

Co możecie zrobić Wy: powiedzieć o wątpliwościach wprost, na wizycie, zamiast rozstrzygać je w domu. Zdanie „mam wrażenie, że od roku nic się nie dzieje — czy możemy to sprawdzić na wykresie?” jest zwyczajnym pytaniem i uruchamia dokładnie tę rozmowę, która jest potrzebna. Rodziny, które mówią o trudnościach otwarcie, dostają pomoc; te, które ich nie zgłaszają, tracą miesiące na szukanie innych wyjaśnień.

Czego nie robić: nie przerywać leczenia samodzielnie. Przerwa podjęta z rozczarowania kosztuje czas, którego przy leczeniu wzrostowym nie da się odzyskać — a jeśli powodem jest wyczerpanie rodziny, to właśnie ten temat warto poruszyć z lekarzem.

Kiedy warto to z kimś omówić

Ocena skuteczności leczenia wymaga pomiaru stadiometrem i zestawienia go z krzywą — więc odbywa się w ośrodku prowadzącym, na kontroli. Teleporada nie zastąpi pomiaru; to 15-minutowa rozmowa telefoniczna. Sprawdza się natomiast wtedy, gdy między wizytami narastają wątpliwości i chcecie uporządkować, o co dopytać w swoim ośrodku.

Pełne kryteria — kiedy teleporada wystarcza, a kiedy nie · Zobacz, jak wygląda teleporada

Najczęstsze pytania

Czy można poprosić o zwiększenie dawki?

Można o to zapytać, ale decyzja należy do lekarza i nie opiera się na wrażeniu rodziny co do efektu. Jeśli analiza pokaże niewystarczającą odpowiedź — po sprawdzeniu regularności podawania, techniki i rozpoznania — lekarz może w uzasadnionych przypadkach zmodyfikować dawkę w granicach przewidzianych w programie i charakterystyce leku. Wyższa dawka nie jest jednak prostym sposobem na szybszy wynik: ogranicza ją także bezpieczeństwo, oceniane m.in. na podstawie IGF-1.

Ile centymetrów powinno urosnąć dziecko w ciągu roku leczenia?

Nie ma jednej liczby, którą można uczciwie podać — odpowiedź zależy od rozpoznania, wieku, ciężkości niedoboru, momentu rozpoczęcia i tego, który to rok terapii. Konkretna wartość w artykule sprawiłaby, że część rodzin niepotrzebnie uznałaby prawidłowy przebieg za porażkę, a inne przeoczyłyby słabą odpowiedź. To pytanie warto zadać lekarzowi prowadzącemu, który zna sytuację dziecka.

Czy dziecko dogoni rówieśników?

Celem leczenia jest poprawa wzrostu — zarówno w trakcie wzrastania, jak i ostatecznego — ale nie da się z góry obiecać konkretnego wyniku. Zależy on od wielu czynników, w tym od tego, jak wcześnie leczenie się zaczęło. Jeśli usłyszycie gdziekolwiek konkretną obietnicę centymetrów, warto potraktować ją ostrożnie.

Czy przerwa w leczeniu na wakacje coś zmieni?

Planowanych przerw nie warto robić — leczenie prowadzi się w sposób ciągły, a o każdej przerwie powinien decydować lekarz. Pojedyncze pominięcie dawki nie oznacza jednak automatycznie utraty skuteczności; problemem jest regularne pomijanie. Organizacja podawania na wyjeździe jest wykonalna — opisuję ją w poradniku o codzienności leczenia.

Co dalej

Bibliografia

  • Pyrżak B., Walczak M. (red.), Endokrynologia wieku rozwojowego, PZWL Wydawnictwo Lekarskie, Warszawa, wyd. II 2023
  • Program lekowy B.19 — Leczenie niskorosłych osób z somatotropinową niedoczynnością przysadki w okresie wzrastania (ICD-10: E23), wersja obowiązująca na 1 października 2026 r. Załącznik do obwieszczenia Ministra Zdrowia z dnia 16 września 2026 r. w sprawie wykazu refundowanych leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych na 1 października 2026 r.: gov.pl
  • Grimberg A., DiVall S.A., Polychronakos C. i wsp. Guidelines for Growth Hormone and Insulin-Like Growth Factor-I Treatment in Children and Adolescents: Growth Hormone Deficiency, Idiopathic Short Stature, and Primary Insulin-Like Growth Factor-I Deficiency. Hormone Research in Paediatrics 2016;86(6):361–397. DOI: 10.1159/000452150
  • Palczewska I., Niedźwiecka Z. Wskaźniki rozwoju somatycznego dzieci i młodzieży warszawskiej. Medycyna Wieku Rozwojowego 2001;5(2 supl. 1). PMID: 11675534

Wskaźniki odpowiedzi na leczenie, częstość ich oceny w programie i kryteria wyłączenia opisano zgodnie z programem B.19. Odstęp, w jakim ocenia się skuteczność, oraz zasadę dostosowania dawki do stężenia IGF-1 podano zgodnie z charakterystyką produktu leczniczego zawierającego somatrogon (aktualizacja z sierpnia 2026 r.) i wymienionymi wytycznymi. Wskazówki dotyczące obserwacji efektów w domu oraz rozmowy na wizycie wynikają z doświadczenia klinicznego autora.

Ważne informacje

Informacje zawarte w tym artykule mają charakter wyłącznie edukacyjny i nie zastępują konsultacji medycznej. Artykuł celowo nie podaje spodziewanych przyrostów w centymetrach — odpowiedź na leczenie jest indywidualna, a porównywanie się z ogólną liczbą prowadzi do błędnych wniosków w obie strony.

Nie przerywajcie leczenia ani nie zmieniajcie dawki samodzielnie, także wtedy, gdy macie wrażenie, że efekt jest niewystarczający. To jest temat na rozmowę na wizycie.

Aktualne charakterystyki produktów leczniczych dostępne są w Rejestrze Produktów Leczniczych URPL: rejestrymedyczne.ezdrowie.gov.pl, a dla leków zarejestrowanych centralnie w Unii Europejskiej — w bazie EMA: ema.europa.eu.

Informacje o artykule

Autor: lek. Tomasz Czaja
Status: lekarz w trakcie specjalizacji z endokrynologii i diabetologii dziecięcej
Ośrodek specjalizujący: Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki (ICZMP) w Łodzi
Praktyka prywatna: Sieradz
Więcej o autorze: Strona „O autorze”

Data publikacji: Listopad 2026
Ostatnia aktualizacja: Listopad 2026
Cykl przeglądu: kwartalny

Podstawa merytoryczna: sposób oceny odpowiedzi na leczenie hormonem wzrostu i postępowanie przy niewystarczającej odpowiedzi opisano zgodnie z polskim podręcznikiem Endokrynologia wieku rozwojowego (PZWL, wyd. II 2023) i wytycznymi Pediatric Endocrine Society (Hormone Research in Paediatrics 2016); wskaźniki odpowiedzi i kryteria wyłączenia — zgodnie z programem lekowym B.19 w brzmieniu z obwieszczenia Ministra Zdrowia z 16 września 2026 r.; zasady dotyczące IGF-1 przy preparacie tygodniowym — zgodnie z jego charakterystyką produktu leczniczego. Nie zastępuje konsultacji lekarskiej.

Artykuł jest regularnie aktualizowany zgodnie z aktualnymi wytycznymi klinicznymi. Jeśli zauważyliście błąd lub macie sugestię merytoryczną, prosimy o kontakt.

Udostępnij:FacebookWhatsApp