Krótko, konkretnie i bez traktowania jej jak starszej. Tę rozmowę możecie przeprowadzić wcześniej — gdy lekarz uprzedził, że miesiączka może się pojawić — albo wtedy, gdy potwierdził, że krwawienie było miesiączką.
Dopóki źródło krwawienia nie jest ustalone, nie nazywajcie go miesiączką. Wystarczy: „Dobrze, że nam powiedziałaś. Pójdziemy do lekarza, który sprawdzi, skąd jest ta krew”. Nie wypytujcie jej szczegółowo — jeśli sama coś powie, spokojnie wysłuchajcie i przekażcie to lekarzowi.
Jeśli rozmawiacie wcześniej, mówcie o tym, co może się zdarzyć. „Twoje ciało zaczyna się zmieniać, tak jak prędzej czy później zmienia się u wszystkich dziewczyn. Może się zdarzyć, że zobaczysz w majtkach trochę krwi. Nie musisz się bać — od razu nam powiedz, a my zapytamy lekarza, co dalej”.
Gdy lekarz potwierdził miesiączkę, nazwijcie ją jako funkcję ciała, nie jako etap życia. „Twoje ciało zaczęło robić coś, co robią ciała dziewczyn i kobiet. Co jakiś czas, przez kilka dni, będzie z niego wypływać krew — z pochwy, czyli z innego miejsca niż to, którym się siusia. To nie znaczy, że się skaleczyłaś. Czasem może trochę boleć brzuch — wtedy powiedz nam, pomożemy ci”. To wystarczy — reszta może przyjść później. Nazwy części ciała podane wprost pomagają też dziecku powiedzieć, gdyby kiedyś działo się coś złego.
Powiedzcie, co będzie dalej. Jeśli lekarz nie włącza leczenia, krwawienie będzie wracać — a dziecko, które o tym nie wie, przeżywa każdy kolejny raz jak pierwszy. Jeśli leczenie jest włączane, na początku może pojawić się jeszcze jedno krwawienie, a potem miesiączki na pewien czas ustaną — to też warto jej wyjaśnić.
Odpowiedzcie na to, o co naprawdę pyta. Ośmiolatka zwykle nie pyta o dorosłość ani o dzieci. Pyta: czy to znaczy, że jestem chora, czy to widać, czy koleżanki będą wiedziały, czy mogę biegać.
Czego nie mówić: że staje się kobietą, że jest teraz dorosła, że musi być odpowiedzialna. I nie łączcie pierwszej rozmowy o miesiączce z komunikatem, że „możesz już zostać mamą” — to nie pomaga ośmiolatce zrozumieć tego, co się właśnie wydarzyło. Jeśli sama zapyta o ciążę albo o to, skąd się biorą dzieci, odpowiedzcie krótko i adekwatnie do jej wieku.
Nie nadawajcie miesiączce znaczenia, którego córka sama jej nie przypisuje. Nie trzeba organizować uroczystości ani traktować jej jak problemu. Jeśli jednak córka chce rozmawiać, ma pytania albo potrzebuje więcej uwagi, potraktujcie to poważnie.